ARABIA SAUDYJSKA
Arabia Saudyjska skąd ten tytuł? Ano właśnie. Zostałam zaproszona do sędziowania pokazu koni arabskich właśnie w tym egotycznym miejscu. Koń to też zwierzak, więc tu czasem staram się przemycać jakieś wiadomości z nim związane. Radość moja była podwójna gdyż w nocy przed wyjazdem dowiedziałam się o naszym zwycięstwie w konkursie na Blog Roku 2008 (zdążyłam jeszcze coś o tym napisać), a tu rozpoczęła się moja arabska przygoda, pojechałam na lotnisko. Arabia Saudyjska to kraj praktycznie zamknięty dla turystów i można rzec trochę “trudny” dla kobiet. Muszą one publicznie przestrzegać wiele regół, które nas też obowiązywały.
Po pierwsze musiałyśmy zrezygnować z naszych europejskich strojów i przywdziać ebaye - długie czarne suknie (dostałyśmy stosowne od organizatorów) zaraz po wjeżdzie. Do tego chusty na głowy. Powiewem nowoczesności jest możliwość ozdabiania długich rękawów i dołu sukni haftem, jak nam powiedziały poznane arabki. Jeszcze dwa-trzy lata temu musiały być całe czarne. Dziś kobiety prześcigalą się aby ich suknie były oryginalne i każda ebaya zachwyca kunsztem wykończenia.
Ponadto jako kobiety nie mogłyśmy nigdzie ruszyś się same. Musiałyśmy być eskortowane przez męższczyzn i zdane na ich łaskę.
Ale poza tym to wzbudzałyśmy powszechne zainteresowanie, więc małe niedogodności się nie liczą.
Kraj bardzo ciekawy, a mieszkańcy sympatyczni i chętni do pomocy. Mieliśmy możliwość poznać ich prywatne domy, rozmawiałyśmy z kobietami tam mieszkającymi (na ulicy to niemożliwe), poznałyśmy ich wyśmienitą kuchnię (teraz jak patrzę w lustro to żal bo jest co zrzucać).
Pokaz był zorganizowany na terenie Alward Stud
jako AL-WARD FIRST ARABIAN HORSE CHAMPIONSHIP
Jeddah 5 - 6 listopad 2008
Pokaz był przeprowadzony zgodnie z regułami ECAHO pod patronatem King Abdul Aziz Arabian Horse Center at Dirab.
Z robieniem zdjęć miałam pewne kłopoty. W długiej sukni bez kieszeni, z chustą na głowie trudno sobie poradzić, a poza tym nie zawsze można wyciągnąć aparat. Kilka udało mi się zrobić i te tu zamieszczam.
- nasi organazatorzy, dzień przed pokazem, ostatnie przygotowania


